Co znaczy „serwis przygraniczny" w praktyce
Miasta przygraniczne żyją własnym rytmem. Ruch pojazdów jest tu intensywniejszy niż w głębi kraju, a samochody pokonują trasy, które łączą dwa systemy drogowe, dwa standardy paliwa i dwie tradycje obsługi technicznej. Warsztat położony w takim miejscu nie może działać według podręcznika napisanego dla serwisu w centrum dużego miasta — musi rozumieć specyfikę pojazdów, które przyjeżdżają zza granicy, i znać ich typowe problemy.
Pracujemy z samochodami osobowymi, dostawczymi i busami do 3,5 tony. Nie specjalizujemy się w jednej marce — działamy szeroko, bo tak dyktuje położenie geograficzne. Kierowca, który utknął z awarią w Dorohusku czy Hrebennem, nie szuka dealera konkretnej marki. Szuka warsztatu, który ma sprzęt, wiedzę i wolne stanowisko.
Nasza lokalizacja blisko granicy sprawia, że regularnie zajmujemy się pojazdami po długich trasach. Układy hamulcowe obciążone jazdą z ładunkiem, zawieszenie zużyte na nierównych drogach, silniki pracujące na paliwie o różnej jakości. To codzienność, nie wyjątek, i dlatego nasze podejście do napraw uwzględnia te warunki od początku.
Elastyczność godzin i tryb pracy
Granica nie zamyka się o siedemnastej. Kierowcy przekraczają ją o różnych porach i nie zawsze mogą czekać do rana z awarią. Dlatego nasz warsztat pracuje w wydłużonych godzinach, a w sezonie letnim — również w soboty. Nie prowadzimy dyżurów całodobowych, bo nie chcemy składać obietnic, których nie jesteśmy w stanie dotrzymać. Ale w godzinach pracy reagujemy szybko — od przyjęcia do pierwszej diagnostyki mija zwykle mniej niż godzina.